wtorek, 3 grudnia 2013

Piłka lekarska - mój hit u 'Blue SWEATPANTS'

Przedstawiam kilka ćwiczeń które, ostatnio bardzo polubiłam. Z piłką lekarską nie ćwiczę często. Ku mojej rozpaczy w klubach nie ma ich aż tyle, żeby obdzielić trzydziestoosobową grupę, dlatego chwytam po nie jeśli frekwencja nie dopisze, albo od rana, bo wtedy jest znacznie mniej osób. 
W czym piłka jest lepsza od kettla czy hantli? Jest bardziej wymagająca, bo ma tendencje do "uciekania" i wyślizgiwania się. Nie ma nawet mowy o jakimkolwiek rozluźnieniu brzucha czy ramion. Jest świetna do ćwiczeń w podporach typu deska, bo trzeba zaangażować mięśnie głębokie, podobnie jak w ćwiczeniach z dużą piłką gimnastyczną. 
Na załączonych gifach wykorzystuję 7 kg piłkę i przyznaję, że nie było łatwo. Szczególnie, gdy chciałam wykonać np. burpee w szybkim tempie czy skręty tułowia w siadzie o nogach uniesionych. Mięśnie pracują do granic i już dawno nie czułam się tak fajnie podczas treningu. Pamiętajcie, żeby urozmaicać ćwiczenia - dobrze Wam to zrobi. Można użyć chociażby baniaka z wodą, ciężkiej torby podróżnej czy piłki do siatkówki (w podporach)...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
 
 

20 komentarzy:

  1. podziwiam wytrwałość i konsekwencje w działaniu....

    OdpowiedzUsuń
  2. przypominają mi się czasy podstawówki:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nienawidzę piłki lekarskiej. :/ W szkole zawsze najslabiej nią rzucałam. :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ćwiczyłam, mega wycisk, świetne efekty ^^
    Ale i tak wole bieganie :D

    OdpowiedzUsuń