czwartek, 19 grudnia 2013

PŁUKANKA OCTOWA Z MALIN u 'The Beauty Notebook by Kat'

Swego czasu walcząc z przetłuszczającymi się kłaczkami, stosowałam domową płukankę octową. Przynosiła rezultaty, ale zapach jednak najprzyjemniejszy nie był. Dlatego zdecydowałam się przetestować gotową płukankę dostępną na rynku, a że była chwalona, to długo się nie zastanawiałam. W taki oto sposób do moich rąk trafiła płukanka octowa od Yves Rocher.Formuła testowana pod kontrolą dermatologiczną. Skład pochodzenia roślinnego: certyfikowany ocet winny z malin. Ocet winny o właściwościach wygładzających, zamykających łuski i oczyszczających, aby Twoje włosy stały się błyszczące i miękkie.Stosowanie: rozprowadź na włosach przed ostatnim płukaniem. Spłucz.Producent kusi: Apetyczny owocowy zapach sprawia, że stosowanie płukanki staje się czystą przyjemnością. Ale jak jest w rzeczywistości? ..wiecej KLIKNIJ TUTAJ
 
 
 
 

61 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. nikt nie wie ile bym dała za koszyk pysznych malin...!

      Usuń
    2. wspomnienie dziecinstwa ohhhh

      Usuń
    3. Chyba kupię sobie sok malinowy. <3

      Usuń
    4. Właśnie piję sok malinowo-jabłkowy. Maliny świeże i sok eko z jonagoldów. Pycha;-D!

      Usuń
  2. Miałam ją, ale szczerze mówiąc nie zauważyłam żadnych efektów, co innego po domowych płukankach octowych... one naprawdę działają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. szczerze... nie kupiłabym jej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całe szczęście że nie pachnie octem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam taką płukankę ale z Marion była bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń