wtorek, 14 stycznia 2014

LUSH Buche de Noel u 'Lil Oddiette'

W grudniu trafił mi się wyjazd do większego miasta. W większym mieście jest LUSH a że zawsze LUSHowe zakupy robiłam przez Internet, osobista wizyta w tym przybytku stała się jednym z głównych punktów wycieczki. Stwierdzam, że LUSHomaniactwo mi przeszło, oczywiście bylam zachwycona zapachami ale chodząc między półkami nie poczułam żadnego chciejstwa. Skusiłam się na dwa czyściki ze świątecznej limitowanej edycji - pierwszy to Let the Good Times Roll, który gościł już u mnie w zeszłym roku KLIK a drugi to Buche de Noel o którym dużo czytałam i który przez to musiał być przeze mnie przetestowany...wiecej KLIKNIJ TUTAJ

14 komentarzy:

  1. lushki wyglądają tak smakowicieee

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tak na niego patrze to mam ochotę go zjeść. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcesz zaskoczyć swojego faceta? Prezent nietuzinkowy i wyjątkowy to przejażdżka sportowym autem po torze, nawet jeśli facet nie jest fanem motoryzacji to i tak będzie zachwycony. Ta adrenalina i prędkość zdziała cuda. Przejazd dowolnym autem sportowym i to przystępnych cenach na http://devil-cars.pl tam znajdziesz wszystkie potrzebne informacje

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś oglądałam program o tym jak produkowane są kosmetyki Lush, to naprawdę niesamowite że wszystko jest robione ręcznie i tak naturalnie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. tylko nie pokazujcie małym dzieciom!!!

    OdpowiedzUsuń