poniedziałek, 8 września 2014

Casual in NYC u 'Jestem Kasia'

Spakowanie się w jedną walizkę na 2,5 tygodnia na początku wydawało się czymś niemalże nie do przejścia. Nie wiem jak Wy, ale ja wyjeżdżając na 2-3 dni pakuję do walizki połowę szafy, więc perspektywa tego, że mam tak bardzo ograniczone pole manewru na wyjazd do Stanów, mocno mnie niepokoiła. Wprawdzie mogłam dopłacić i zabrać drugą walizkę, ale kto jak kto- ja nie cierpię targać za sobą dodatkowych bagaży. I jak ostatecznie wyszło? Nie taki diabeł straszny, jak go malują! Wystarczyło usiąść na chwilę, zrobić małą rozpiskę i spakowałam się rozważnie, bez niepotrzebnych szmat, których i tak bym nie wykorzystała i co najlepsze- zostało jeszcze trochę miejsca na ewentualne zakupy w Stanach, o których krążą już legendy (przyjechać z pustą walizką, by obkupić się za groszenie na miejscu itd.)...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
 

14 komentarzy:

  1. NYC! Marzę o tym "klymacie";-). Kiedyś tam wpadnę;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. oj nie wiem jakbym spakowała się w jedną walizkę na 2 tygodnie ;DD

    OdpowiedzUsuń
  3. Stylizacja też bardzo ciekawa noi te okulary. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A co do pakowania. Jedna walizka na dwa tygodnie? Nie lada wyczyn, gratuluje.
    Ja na noc do koleżanki zabieram cały plecak ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwilbiam buty Nike, mega wygoda! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro można się obkupić, to ja również nie brałabym ze sobą dużego bagażu - biorąc również pod uwagę wymogi na lotnisku i to, że czasami walizki trafiają z opóźnieniem, po swoim właścicielu :P
    To jest dopiero świat...

    OdpowiedzUsuń