Zawsze wyznawałam zasadę, że mnie kolory sezonowe nie obowiązują. Lubiłam zimą chodzić na ustach z odblaskową fuksją lub pomarańczową pomadką wzbudzając tym mega sensację na ulicy nie wiem czemu... Wszystko właściwie zależało od mojego humoru danego dnia. W tym roku coś się zmieniło... dostałam kompletnej szajby na punkcie koloru wina i ciemnej śliwki do tego stopnia, że nudziaka też kupiłam z fioletowym tonem.... Jeśli ciekawi Was czym teraz namiętnie maluje usta to zapraszam do obejrzenia fotek :)Niestety pogoda za oknem sprawiła mi psikusa i przez to aparat przekłamał nieco kolor, w rzeczywistości sa bardziej "żywe", szaruga za oknem zjadła kolor ;/ a ja nie umiałam tego w żaden sposób poprawić także postaram się jak najlepiej opisać Wam kolory. Oto jak wszystkie moje jesienne kolory prezentują się na ręce. Kredka z Classics wyszła tu nieco zbyt czerwono. W rzeczywistości jest trochę bardziej fioletowa tak samo jak dwa najjaśniejsze kolory...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
