Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAC. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 maja 2015

JOYbox - openbox i pierwsze wrażenia u 'Bitches love Cakes'

Autorka pisze: "Dzisiaj pod długich oczekiwaniach dotarł do mnie najnowszy i pierwszy w mojej kolekcji JOYbox. O pudełku zrobiło się ostatnio głośno, a po ujawnieniu firm oraz produktów moja ciekawość sięgnęła zenitu i stwierdziłam, że muszę go mieć!" ..wiecej [KLIK Przekierunkowanie na bloga 'Bitches love Cakes']

 


sobota, 16 sierpnia 2014

MAC Duchess Quad / kolekcja Sharon Osbourne u 'Lil Oddiette'

Część druga i, niestety, już ostatnia recenzji produktów, które weszły w skład MACowej limitowanej kolekcji pań Osbourne. Gwoli przypomnienia, nie udało mi się dorwać niczego co podpisane by było imieniem Kelly,  a o różu do twarzy Peaches and Cream pisałam o tu http://liloddiette.blogspot.ie/2014/08/shar.html. Na deser zostawiłam sobie poczwórną paletkę cieni Duchess (181zł)...wiecej KLIKNIJ TUTAJ

 
 

środa, 9 kwietnia 2014

Kolekcja na środę: cienie i pigmenty MAC u 'Lil Oddiette'

Jak Magda, KLIK słusznie zauważyła w zeszłym tygodniu nie było kolekcji na środę. Nie było bo tak jakby dopadło mnie wiosenne przesilenie i nie miałam sił ani ochoty na nic. Dzisiaj wracam z moją skromną, lekką i przyjemną kolekcją, tak żeby łatwiej było mi ponownie wpaść w wir blogowania - cieniami i pigmentami MAC. Jak widać nie jest tego dużo, wręcz bardzo mało ale narazie taka ilość mi wystarcza, chcę dobrze przemyśleć kolejne zakupy tym bardziej, że celowałabym w brązy, które mam już w Naked 2. Także narazie nie mam w planach powiększenia tej kolekcji, chyba, że postanowię zaszaleć z innymi kolorami...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
 

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

MAC Azalea in the Afternoon - róż z LE Fantasy of Flowers u 'Lil Oddiette'

Muszę przyznać, że kiedy zobaczyłam zapowiedź MACowej limitki Fantasy of Flowers nic mnie nie zachwyciło i nie planowałam żadnych ale to żadnych zakupów. Jakoś tak się stało, że kilka tygodni temu siostra weszła do salonu MACa i wybrała dla mnie coś właśnie z tej kolekcji, róż o wdzięcznej nazwie Azalea in the Afternoon (105zł/3.2g). Kiedy tylko trafił w moje ręce, wymacałam go z każdej strony i przepadłam, a kiedy trafił na moje lico nie mogłam się powstrzymać od zachwytów...wiecej KLIKNIJ TUTAJ