Każdy podkład pojawiający się w katalogu Oriflame wzbudza moje pożądanie. Musze go mieć,wypróbować. Otwierając opakowanie zastanawiam się czy zaiskrzy miedzy nami, czy zostanie dłużej w mojej kosmetyczce... Ania Mucha zapewnia, że jej cera po użyciu podkładu o kodzie 26593 jest satynowo gładka i perfekcyjnie nawilżona! Użyto innowacyjnego kompleksu HydraFix, który ma utrzymać naturalny poziom nawilżenia skóry. Test konsumencki przeprowadzony na grupie 334 kobiet potwierdził już po dwóch tygodniach stosowania wyraźnie poprawia się elastyczność i poczucie komfortu. Niweluje niedoskonałości i oznaki zmęczenia, pozwala skórze oddychać i doskonale komponuje się z odcieniem cery. Pisząc ten post Perfect Fusion jest na mojej twarzy. Nie miałam możliwości jeszcze używać go przez dwa tygodnie jak 334 kobiety w teście konsumenckim ale muszę przyznać że czuję się doskonale z nim. Nawilżenie jest dobre, kryje moje niedoskonałości i umiarkowanie radzi sobie z moim sebum, (mam skórę mieszaną)...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oriflame. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oriflame. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Usta jak maliny - pomadka Oriflame "Pure Berry" u 'Kosmetyki dla Bladolicych'
Od pewnego czasu poszukuję
malinowej pomadki. Niestety, zazwyczaj trafiam na odcienie, które nie do końca
odzwierciedlają moje potrzeby. Gdy zobaczyłam szminkę „Pure Berry” ze stajni
Oriflame, która wchodzi w skład serii Beauty Studio Artist, pojawiła się
iskierka nadziei. Czy tym razem trafiłam na odpowiedni sztyft?Pomadka przypomina przybrudzoną malinę. Zawiera fioletowe tony, które współgrają
z moim typem urody. Takiego odcienia brakowało w mojej kolekcji. Szminka ożywia
bladą twarz, choć, w przeciwieństwie do czerwieni, nie rzuca się w oczy. Na
ustach wygląda naturalnie. Warto jednak zaznaczyć, iż jest minimalnie
ciemniejsza od naturalnego koloru moich warg...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
sobota, 9 listopada 2013
Kobiecość w złotej buteleczce u 'Keep calm & be beautiful'
Przez większość dni w roku cieszę się, że jestem kobietą. Wyjątkiem jest tylko
jeden dzień każdego miesiąca - pierwszy dzień okresu, kiedy to dosłownie wyję z
bólu i marzę, by nagle jakimś cudem zamienić się w mężczyznę. Na szczęście w
pozostałe dni takie myśli nie chodzą mi po głowie - po prostu cieszę się, że
jestem kobietą i podkreślam to na różne sposoby. Jednym z nich - poza makijażem,
strojem, fryzurą i oczywiście zachowaniem - jest zapach. Jakiś czas temu
odkryłam perfumy, które - chociaż nie pochodzą z Sephory czy Douglasa, ich zakup
nie pochłania z konta połowy średniej pensji - są aktualnie moimi ulubieńcami
(zaraz po niespełnionej zapachowej miłości - Dior J'adore). Jest to zapach,
który nie każdemu się podoba, jednak ja jestem w nim zakochana. Moim zdaniem to
esencja kobiecości zamknięta w złotej buteleczce. Przed Wami Oriflame
More by Demi EDP...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
Subskrybuj:
Posty (Atom)

