O bardzo fajnym
kamuflażu Catrice już Wam pisałam
(klik), dziś chciałam porównać go do innego, który ostatnio wpadł mi w
ręce.To nowy produkt
Paese, który kupiłam z myślą o moje mamie. Jeśli chodzi o konsystencję, jest
zupełnie inny niż Catrice i może przypaść do gustu innym osobom. Czym się
różnią? Czy któryś jest znacznie lepszy? Zacznijmy od...
ceny:) Kamuflaż Paese jest droższy, kosztuje bowiem około 29zł (Catrice dla
porównania tylko 13zł). Opakowanie jest wykonane bardziej starannie, z lepszej
jakości plastiku, ale przez konsystencję, produkt będzie zużywał się trochę
szybciej niż Catrice. Konsystencja to
właśnie to, co najbardziej różni oba produkty. Kojarzycie może podkłady w
piance? Paese Cover posiada właśnie taką, piankowo- silikonową konsystencję,
kiedy Catrice jest bardziej kremowy, przypomina kamuflaże Kryolanu czy Pan
Sticki...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paese. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paese. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 23 grudnia 2013
sobota, 14 grudnia 2013
PaeseBox - Mam i ja !!! u 'Szminka w wielkim mieście '
Pozazdrościłam poprzedniej wersji Box'a Paese, dziewczynom które je zamówiły - tyle wspaniałości tam było... Naoglądałam się i żałowałam, że nie kupiłam. Ale, ale ... co się odwlecze to nie uciecze - jak to mawia staropolskie przysłowie, czy też cierpliwi zostaną wynagrodzeni. Poczekałam i się doczekałam wersji świątecznej Pudła. Tym razem nie zwlekałam - zamówiłam swoje własne PaeseBox. Bardzo szybko dotarło do mnie, w piątek wieczorem zrobiłam przelew, a we wtorek po południu dostałam paczuszkę pod sam nos. Nie nastawiałam się jakoś mocno co bym chciała w pudełku znaleźć, ponieważ kosmetyków Paese nie znam zbyt dobrze i jak na razie w mojej kosmetyczce dzięki prezentowi z wrześniowego spotkania blogerek mam Wiosenną Mgłę Pudrową. A poza nią asortyment jest mi obcy, znam co nie co ze strony internetowej Paese. Ale co innego widzieć a co innego macnąć się, dotknąć, odnieść jakieś wrażenia choćby z przetestowania na ręce ... Zrobiłam mały "risercz" co dziewczyny miały w swoich pudełkach - zawartość okazała się całkiem przyzwoita. Zaufałam ślepemu losowi i zamówiłam...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
Subskrybuj:
Posty (Atom)


