Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 marca 2015

Shinjuku, czyli seks w wielkim mieście u 'Foki z Fukuoki'

Autorka pisze : "Pierwszy wpis z serii „wizyta w stolicy” musimy zacząć od przypomnienia, że Tokio jest bardzo dużym miastem. W związku z tym trudno wyodrębnić w nim jedno konkretne centrum, w którym działyby się najważniejsze rzeczy. W obrębie stolicy powstają więc różne „podcentra”, tętniące życiem jak na środek miasta przystało. Jednym z największych jest  Shinjuku. Dystrykt ten nieco pominęliśmy podczas naszej poprzedniej wizyty w Tokio, dlatego tym razem udaliśmy się tam w pierwszej kolejności, aby na własne oczy zobaczyć dzielnicę kontrastów – z jednej strony drapaczy chmur i korporacji, z drugiej czerwonych latarni i tysięcy barrow."...wiecej [KLIK Przekierunkowanie na bloga 'Foki z Fukuoki']
 

 

wtorek, 3 marca 2015

Hulaj dusza, jest karnawał! u 'Pora Arbuza'

Autorka pisze: "Według Oscara Wilde’a prawdziwą twarz człowieka możemy poznać wówczas, gdy założy on maskę. Co w gruncie rzeczy może okazać się prawdą, bo wbrew powszechnym przekonaniom jesteśmy bardziej skłonni robić pewne rzeczy, gdy nikt nie widzi naszej twarzy. Karnawał był czasem błogim, czasem porzucenia zmartwień i konwenansów, a anonimowość dodawała (i ciągle dodaje) odwagi i, w razie niepowodzenia, pozwala uciec od odpowiedzialności. A są to, nieraz wydawać by się mogło, jedne z najbardziej pożądanych wartości w historii ludzkości. Wybór samej maski z pewnością także świadczy o człowieku, i o tym co czyha pod jego skórą, albo czyją by przywdział gdyby mógł. Słowa Oscara Wilde'a stanowią motto tegorocznego karnawału w Wenecji, i wita nas ono na oficjalnej stronie internetowej wydarzenia, jakby pytając „a ty kim chcesz zostać dzisiejszego dnia?”...wiecej [KLIK Przekierunkowanie na bloga 'Pora Arbuza']
 
 
 

piątek, 14 listopada 2014

5 wspaniałych miejsc i rzeczy w Chiang Mai (Tajlandia) u 'Zu in Asia '

Autorka pisze:"Tajlandia. Znowu! :) 5-dniowy pobyt, ale tym razem bardziej biznesowy, niż turystyczny. Organizowałam wydarzenie dla tajskich blogerów i mimo tego, że był to mój pierwszy raz w Chiang Mai, czas na zwiedzanie i eksplorowanie kultury miałam niestety bardzo ograniczony. W związku z tym, ale także z faktem że znam się dobrze na Malezji, ale na Tajlandii już mniej, tym razem nie zamieszczę przewodnika. Ale będzie za to kilka subiektywnych wskazówek / impresji które mogą was zaciekawić. Nie będzie nic o masażach, bo masaży nie znoszę, a także o przybytkach typu ping pong show czy barach erotycznych, bo tam nie bywam.1) Raj dla miłośników kawy! Byłam już w wielu krajach azjatyckich, ale jeszcze nigdzie nie widziałam tak ciekawej i różnorodnej kultury kawiarnianej, jak w Chiang Mai! Przysięgam, każda uliczka posiada przynajmniej jedną kawiarenkę, a każda z nich jest inna!" ...wiecej  [KLIK przekierunkowanie na bloga 'Zu in Asia'] 
 
1620470_10205213025314888_3004125027720659128_n
10173772_10205213063955854_4710218735666161327_n

wtorek, 11 listopada 2014

Wyemigrować do Francji - Moja historia u 'Love For France'

Autorka pisze: " Chyba nie znam osoby, Polaka, który nigdy by się nie zastanawiał nad wyjazdem na stałe do innego kraju. Sama rozmawiałam na ten temat od lat. Kto mnie zna, ten wie, że w moim przypadku kierunek zawsze był jeden – chciałam wyjechać do Francji. Minęło parę lat i nagle okazuje się, że zmieniłam adres na zagraniczny. Najprościej mówiąc, spełniło się jedno z moich największych marzeń. Opowiem Wam o tym trochę więcej.Za chlebem, za szczęściem
Gdy mieszkałam w Polsce, bardzo często zdarzało mi się denerwować na polskie realia. Szczerze, nie raz mówiłam sobie „jeśli do władzy dojdzie XY, to mnie już tu nie ma” albo się frustrowałam „takie absurdy to tylko w Polsce”. Do tego dochodziły spostrzeżenia, jak trudny i nierówny jest nasz rynek pracy, doświadczanie zwykłych trudów codziennych i bardzo silne przekonanie, że za granicą trawa na pewno jest bardziej zielona. Podejrzewam, że dla wielu brzmi to znajomo...wiecej [KLIK przekierunkownie na bloga 'Love for France']
 
Paris, France
Riquewihr

czwartek, 2 października 2014

Acting is on my mind u 'Bogoosha by Karolina Pachniewicz'

Autorka pisze: "Kochani, bardzo polubilam modny bar Dockayard w Salford Quays. Polecam przepyszne salaty podawane w prostych metalowych miseczkach"...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
 
 
 

wtorek, 16 września 2014

Turkusowe jezioro Prarayer na Place Moulin u ' CiekawAOSTA'

Sztuczne jezioro Prarayer położone na wysokości prawie 2000 m n.p.m., w gminie Bionaz, powstało w wyniku budowy zapory wodnej, jednej z największych w Europie (pojemność 105 milionów sześciennych wody). Tama zbudowana na przełomie lat 50 i 60 XX wieku, w okresie intensywnego rozwoju sektora hydroenergetycznego w Dolinie Aosty, wysoka na 155 m i długa na 678 m, jest prawdziwym kunsztem ówczesnej techniki. Budowa zapory wodnej całkowicie zmieniła krajobraz tego miejsca i warto wspomnieć, że w celach budowy elektrowni przesiedlono mieszkańców wioski, która następnie znalazła się pod wodami jeziora.
Nie sama zapora jednak sprawia, że miejsce to jest warte odwiedzenia. Tama wodna jest początkiem wielu szlaków górskich i o jednym z nich właśnie dziś napiszę...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
 
Szlak górski prowadzący do schroniska Prarayer.
Turkusowe jezioro Prarayer na Place Moulin

poniedziałek, 8 września 2014

Casual in NYC u 'Jestem Kasia'

Spakowanie się w jedną walizkę na 2,5 tygodnia na początku wydawało się czymś niemalże nie do przejścia. Nie wiem jak Wy, ale ja wyjeżdżając na 2-3 dni pakuję do walizki połowę szafy, więc perspektywa tego, że mam tak bardzo ograniczone pole manewru na wyjazd do Stanów, mocno mnie niepokoiła. Wprawdzie mogłam dopłacić i zabrać drugą walizkę, ale kto jak kto- ja nie cierpię targać za sobą dodatkowych bagaży. I jak ostatecznie wyszło? Nie taki diabeł straszny, jak go malują! Wystarczyło usiąść na chwilę, zrobić małą rozpiskę i spakowałam się rozważnie, bez niepotrzebnych szmat, których i tak bym nie wykorzystała i co najlepsze- zostało jeszcze trochę miejsca na ewentualne zakupy w Stanach, o których krążą już legendy (przyjechać z pustą walizką, by obkupić się za groszenie na miejscu itd.)...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
 

środa, 18 czerwca 2014

Tokyo Tower u 'ananaStory'

Nareszcie przyszła pora na zwiedzenie kolejnego z symboli Tokio czyli brzydką, czerwono-białą, stalową wieżę.Dzień zaczęliśmy od pożywnego śniadania u  Alladyna. Czyli płacisz raz i jesz do oporu w wersji tureckiej. Jedzenia było dużo, to prawda, ale nie powalało jakością.Po zimnym śniadaniu i wykupieniu biletów, wjechaliśmy na górę. Widok, jak to widok na wielkie miasto. Podobny, a za darmo, miałyśmy z Zosią z platformy widokowej w ratuszu...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
 

czwartek, 12 czerwca 2014

Oludeniz Belcekiz Plaji u 'Kocham Turcje'

Dzisiaj  nad Oludeniz przysiadła sobie biała chmura i nie chciała odejść , przez to pogoda była zdradliwa a słońce schowane za chmurami również opala i łatwo o poparzenia . Woda jak zawsze słona i przepięknie błękitna o tej porze roku , buty do wody niezbędne, jako że w wodzie również są kamienie i bez takich butów ciężko wyjść z morza na brzeg. Nie ma już dużych statków cumujących przy brzegu , dzięki czemu jest czyściutko; w końcu cała okolica to park narodowy. Wynajęcie parasola na cały dzień  kosztuje 7 lira , a w przyszłym miesiącu ma podrożeć do 9 lira. Herbata przy plaży kosztuje 2 lira. Jest kilka nowych restauracji a wiele przeszło renowacje i metamorfozy, jest jeszcze piękniej. Pojawił się na deptaku plac zabaw dla dzieci ze zjeżdżalniami i huśtawkami.W Oludeniz polecam przepyszny kebab w Buzz Beach Bar...wiecej  KLIKNIJ TUTAJ


wtorek, 27 maja 2014

Écomusée – skansen Alzacji u 'Love For France'

Znajoma mieszkająca w okolicy: „Écomusée to najciekawsza atrakcja turystyczna Alzacji. Musicie odwiedzić! Ja bywałam tam często, gdy moje córki były młodsze.” Wybraliśmy się więc. Był to jednak jeden z tych leniwych dni, które mijają nie wiadomo kiedy i gdy dotarliśmy było już późno. Bramy zamykają się o 18tej i na zwiedzanie zostało nam 1,5 godziny. Udało nam się na pewno odkryć klimat miejsca i dojść do przekonania, że wrócimy tu nie raz. Po pierwsze, bociany! To niebywałe, ile bocianów osiedlić się na niewielkiej przestrzeni. Klekotanie dziobami, wysiadywanie jaj, spoglądanie z wysoka na przechodzących ludzi, latanie im nisko nad głowami. Takie bocianie rozrywki w bocianim raju. W miejscu, gdzie opłaty za centymetr kwadratowy gniazda osiągają najwyższe stawki na światowym bocianim rynku...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
 
Écomusée
Écomusée, Alsace
Écomusée, Alsace
 
 
 

piątek, 11 kwietnia 2014

Maroko 2014 - Marrakesz u 'Moi&Soya'

Droga z Ait-Ben-Haddou do Marrakeszu wiedzie przez Atlas Wysoki. Z gorącej pustyni wjechaliśmy więc w olbrzymie góry, gdzie temperatura spadła do -2 st. C. Przed samym Marrakeszem mogliśmy podziwiać krajobrazy rodem z Tybetu i bardzo żałowaliśmy, że noc zastała nas właśnie na ostatnim odcinku Atlasu, ponieważ nie mogliśmy zobaczyćć pięknych widoków i panoramy Marrakeszu w tle...wiecej KLIKNIJ TUTAJ
 

piątek, 1 listopada 2013

TRYPTYK: Campo Santo - Cmentarz Zachodni w Perpignan u 'Francuskie notatki Niki'

Chciałabym wam dziś pokazać dwie ciekawostki związane z cmentarzami w Perpignan.
Pierwsza to Campo Santo, jeden z najstarszych cmentarzy średniowiecznych zachowanych w Europie. Jest taki inny, bo otoczony galeriami krużganków, ale zamurowanych.
Druga ciekawostka o jakiej chciałabym dziś napisać to niespotykane według mnie parterowe grobowce, do których trzeba się wspinać po drabince, by złożyć kwiaty. Zobaczyłam je na Cmentarzu Zachodnim w Perpignan, jednym z czterech miejsc pochówku w tym mieście...wiecej KLIKNIJ TUTAJ




czwartek, 24 października 2013

Gruzja 2013 - Tbilisi (dzień pierwszy) u 'Moi & Saya'

Dzisiaj kolejna porcja zdjęć z Gruzji, tym razem prosto ze stolicy :) Ciągle żyję wspomnieniami z wyjazdu i na pewno szybko nie zapomnę pięknych chwil spędzonych w tym kraju. W Tbilisi spędziliśmy tylko dwa dni, ale miasto po prostu mnie oczarowało swoim pięknem. Wygląda urokliwie zarówno w dzień, jak i w nocy i jego atmosfera bardzo sprzyja romantycznym spacerom :)..wiecej KLIKNIJ TUTAJ



wtorek, 22 października 2013

Kasia Tusk w Londynie...Podoba Wam sie?

To jedna z nielicznych chwil, w których pogoda w Londynie była dla nas łaskawa :). Wysiadając z metra przy Westminster Station, moim oczom ukazał się najpierw Big Ben, a potem szereg charakterystycznych czerwonych budek telefonicznych (w gruncie rzeczy nie byłam aż tak zaskoczona widokiem, który zobaczyłam – dwa dni przed wyjazdem zwiedziłam cały Londyn prez internet, ale na żywo to miejsce robiło o wiele większe wrażenie:)). Szybko dopiłam swoją kawę, obmyślając kadry, w których mój czarnobiały strój prezentowałby się najlepiej i zaczęłyśmy z dziewczynami robić zdjęcia. Do walizki zapakowałam najpotrzebniejsze rzeczy – czarną ramoneskę (którą mogłam wykorzystać też w wielu innych strojach i w przypadku mniej przyjaznych warunków atmosferycznych:)) klasyczne szpilki i golf z geometrycznym wzorem...wiecej KLIKNIJ TUTAJ




czwartek, 12 września 2013

CHINATOWN u 'Cala ONA w sieci'

Obecne Chinatown to rejon wokół Gerrard Street i zarazem część sławnego londyńskiego Soho. Mieści się tam wiele chińskich sklepów, restauracji, piekarni i innych prowadzonych przez Chińczyków przedsiębiorstw. Jednym słowem jest to centrum kulturalne i finansowe chińskiej mniejszości zamieszkującej w Londynie...wiecej KLIKNIJ TUTAJ